28maj

Czym jest employee advocacy i dlaczego Twój brand go potrzebuje?

Wyobraź sobie taką sytuację: Karol, dyrektor marketingu w prężnie rozwijającej się firmie technologicznej, siedzi przed komputerem i z niedowierzaniem wpatruje się w statystyki. Jego zespół poświęcił tygodnie na dopieszczenie kampanii reklamowej. Budżet był solidny, grafiki nowoczesne, a hasła chwytliwe. Efekt? Kilkanaście polubień, w tym połowa od pracowników działu marketingu i zero wartościowych leadów. Tego samego wieczoru Karol przegląda LinkedIn. Widzi post Anny, jednej z inżynierek w jego firmie. Anna nie wrzuciła profesjonalnie wyrenderowanej grafiki. Udostępniła zdjęcie swojego biurka z kubkiem parującej kawy i krótką, osobistą historią o tym, jak udało jej się rozwiązać trudny problem techniczny, nad którym pracowała przez ostatnie dwa dni. Pod jej postem? Lawina komentarzy, kilkaset reakcji i zapytania od potencjalnych klientów oraz gratulacje od ekspertów z branży. To właśnie w tym momencie Karol zrozumiał, że w dzisiejszym świecie to nie logotypy budują relacje, ale ludzie. Zrozumiał, że kluczem do sukcesu jest employee advocacy.

Employee advocacy w firmie

Zanim przejdziemy do strategii, odpowiedzmy na podstawowe pytanie: czym jest employee advocacy? W najprostszym ujęciu to zaangażowanie pracowników w promocję firmy, w której pracują. To sytuacja, w której pracownik staje się naturalnym rzecznikiem firmy w swoich prywatnych i zawodowych sieciach kontaktów. Dlaczego to działa? Ludzie nie ufają już tradycyjnej reklamie. Statystyki są nieubłagane: przeciętny odbiorca znacznie bardziej ufa rekomendacjom znajomych i ekspertów, niż oficjalnym komunikatom korporacyjnym. Kiedy osoby zatrudnione w organizacji wypowiadają się o niej pozytywnie, ich przekaz jest postrzegany jako autentyczny. Employee advocacy przynosi firmie coś, czego nie da się kupić za żadne pieniądze – autentyczność i ludzką twarz. To potężne narzędzie w obszarze employer brandingu, marketingu i sprzedaży.

Fundamenty sukcesu: Od czego zacząć wdrożenie?

Karol postanowił, że nie chce kolejnego martwego projektu. Wiedział, że wdrożenie employee advocacy nie może polegać na wydaniu polecenia służbowego: „Od dzisiaj każdy ma udostępniać nasze posty”. Takie podejście zabija kreatywność i budzi opór. Skuteczny program employee advocacy musi opierać się na dobrowolności i korzyściach dla obu stron. Karol zaczął od zdefiniowania roli ambasadorów firmy. Nie każdy musi być gwiazdą platform społecznościowych, ale każdy może wnieść coś wartościowego do wizerunku organizacji.

Krok 1: Strategia to podstawa

Nie da się budować reputacji firmy bez planu. Strategia employee advocacy powinna odpowiadać na pytania: Co chcemy osiągnąć? Do kogo mówimy? Jakich narzędzi użyjemy? Karol wiedział, że musi budować mosty między działem HR, marketingiem i sprzedażą.

Krok 2: Audyt i ankieta

Zanim ruszyły pierwsze działania employee advocacy Karol przeprowadził wewnątrz organizacji ankietę. Chciał sprawdzić, ilu pracowników już teraz aktywnie korzysta z mediów społecznościowych, kto czuje się pewnie w pisaniu tekstów, a kto potrzebuje wsparcia. To pozwoliło mu wyłonić grupę „early adopters” – pierwszych uczestników programu.

Krok 3: Wybór narzędzi

W dużej skali trudno zarządzać treściami manualnie. Karol zdecydował się na profesjonalną platformę, która ułatwia pracownikom dostęp do wartościowych treści, które mogą udostępniać na swoich profilach. Dzięki temu program employee advocacy  stał się prosty i intuicyjny.

Strategie, które naprawdę działają: Przykłady z życia

Karol podzielił swój program ambasadorski na kilka kluczowych filarów. Każdy z nich miał inny cel, ale wszystkie razem tworzyły spójny, pozytywny wizerunek firmy.

1. Budowanie Personal Branding

To serce każdego programu. Firma Karola zaczęła organizować warsztaty z zakresu marki osobistej dla pracowników. Uczono ich, jak zoptymalizować profil na LinkedIn, jak pisać angażujące posty i jak budować status eksperta.

Przykład: Tomasz, senior developer, zaczął regularnie publikować krótkie poradniki dotyczące czystego kodu. Nie promował bezpośrednio produktów firmy, ale dzięki jego aktywności firma stała się rozpoznawalna jako miejsce, gdzie pracują najlepsi specjaliści. To przyciągało najlepsze talenty i kandydatów, którzy chcieli uczyć się od Tomasza.


Czytaj więcej: Jak napisać ogłoszenie o pracę i przyciągnąć talenty?


2. Social Selling, czyli sprzedaż przez relacje

Dział sprzedaży często kojarzy się z nachalnymi telefonami. W ramach social selling pracownicy zaczęli wykorzystywać swoje sieci do edukowania rynku. Zamiast wysyłać ofertę, dzielili się wiedzą o tym, jak rozwiązywać problemy branżowe.

Przykład: Magda z działu sprzedaży udostępniła raport o trendach w IT, opatrując go własnym komentarzem. Dzięki temu zaczęła pozyskiwać zapytania od partnerów biznesowych, którzy widzieli w niej partnera do rozmowy, a nie tylko sprzedawcę. Advocacy przynosi wiele korzyści w procesie zakupowym, skracając drogę do klienta.

3. Employer Branding od kuchni

Nic tak nie przyciąga kandydata jak widok realnej pracy i atmosfery. Kultura organizacyjna najlepiej prezentuje się na zdjęciach „zza kulis”.

Przykład: Podczas firmowego hackathonu, pracownicy wrzucali zdjęcia na swoich profilach prywatnych, oznaczając firmę. Ten komunikat był jasny: „Tu się dzieją ciekawe rzeczy, jesteśmy zgranym zespołem”. To budowało wizerunek pracodawcy jako nowoczesnego i atrakcyjnego miejsca pracy.


Czytaj więcej: Jak budować wizerunek pracodawcy, który przyciąga talenty?


Wielcy gracze, wielkie efekty: Jak robią to światowe firmy?

Karol, obserwując sukcesy swojego zespołu, zaczął szukać inspiracji u największych. Chciał wiedzieć, czy to, co działa w jego średniej wielkości firmie ma swoje odzwierciedlenie w skali globalnej. Okazało się, że najsilniejsze brandy na świecie od dawna wiedzą, że employee advocacy w firmie to ich najcenniejsza waluta.

1. Starbucks: Nie „pracownicy”, lecz „Partnerzy”

Starbucks to klasyka gatunku. Oni jako jedni z pierwszych zrozumieli, że wizerunek firmy w internecie zależy od tego, jak o pracy mówią ludzie „za barem”. Zamiast sztywnych zakazów, stworzyli dedykowane profile dla swoich pracowników, nazywając ich oficjalnie Partnerami. Instagram zalały autentyczne fotki latte artu i relacje z porannych zmian, dzięki temu kandydat szukający pracy widzi zgrany zespół, co buduje ogromne zaufanie klientów.

2. Adobe: Projekt „Adobe Life”

Adobe zachęca pracowników do pokazywania ich kreatywnego procesu przy użyciu narzędzi firmy pod hashtagiem #AdobeLife. Kiedy programista Adobe pokazuje na LinkedIn jak rozwiązuje skomplikowany problem, zyskuje on jako ekspert, a firma zyskuje jako innowacyjny pracodawca. To idealne połączenie rozwoju pracowników z promocją firmy.

3. Dell: Certyfikowani Eksperci Social Media

Dell postawił na systemowe wdrożenie wiedzy. Stworzyli program certyfikacji, gdzie każdy chętny pracownik przechodzi szkolenie z zakresu mediów społecznościowych i zasad social selling, dzięki temu tysiące osób zaczęło publikować merytoryczne treści, co pozwala firmie pozyskiwać potencjalnych klientów w sposób organiczny – ludzie wolą pytać o parametry laptopa konkretnego inżyniera, którego znają z sieci.

4. PKO BP: Bankowcy w nowoczesnym wydaniu

Nawet w pozornie konserwatywnej branży można odnieść sukces. PKO BP wykorzystało platformy typu Sharebee, aby ułatwić ekspertom dostęp do ciekawych analiz. Efekt? Eksperci banku stali się liderami opinii na polskim LinkedIn budując pozytywny wizerunek instytucji nowoczesnej, opartej na wiedzy żywych ludzi.

5. Reebok: Pasja ponad wszystko

Pracownicy Reeboka po godzinach biegają maratony lub ćwiczą crossfit w ubraniach firmowych. Ich przekaz jest w 100% autentyczny – to nie model z reklamy, to człowiek, który „wierzy w produkt”. Taka postawa buduje większe zaangażowanie społeczności wokół firmy niż jakakolwiek opłacona kampania.

Dlaczego autentyczność to nowa waluta?

W trakcie realizacji programu Karol zauważył jedną ważną rzecz: treści publikowane przez pracowników miały znacznie wyższe zaangażowanie pracowników i odbiorców niż te z profilu firmowego. Dlaczego? Bo były ludzkie. Autentyczność to słowo klucz. Jeśli pracownik pisze własnymi słowami, używa naturalnego języka i nie boi się pokazać drobnej niedoskonałości, staje się wiarygodny. Employee advocacy w Twojej firmie nie może być sztywnym kopiowaniem notek prasowych. To musi być dialog. Pracodawca musi zaufać swoim ludziom. Karol przestał akceptować każdy post przed publikacją. Zamiast tego stworzył „guidelines” – luźne ramy, które pomagały zachować spójność z wizerunkiem firmy, ale dawały przestrzeń na indywidualność każdego ambasadora.

Korzyści z employee advocacy: Co z tego ma firma, a co pracownik?

Wiele osób pyta: „Dlaczego moi pracownicy mieliby to robić?”. Odpowiedź jest prosta: program employee advocacy w firmie to układ win-win.

Korzyści dla firmy:

  • Większy zasięg: Twoi pracownicy mają łącznie znacznie większą sieć kontaktów niż Twój profil firmowy.
  • Niższy koszt pozyskania leada: Rekomendacja pracownika jest bardziej skuteczna niż płatna reklama.
  • Lepszy Employer Branding: Łatwiej pozyskać talent, gdy o firmie dobrze mówią jej obecni członkowie.
  • Zwiększona sprzedaż: Social selling realnie przekłada się na wyniki finansowe.

Korzyści dla pracownika:

  • Rozwój pracowników: Budowanie marki osobistej podnosi wartość rynkową pracownika.
  • Networking: Rozbudowa sieci kontaktów otwiera nowe drzwi zawodowe.
  • Status eksperta: Publikowanie merytorycznych treści to budowa pozycji lidera opinii.
  • Wpływ na firmę: Bycie ambasadorem daje poczucie sprawstwa i większe utożsamianie się z sukcesem organizacji.

Jak stworzyć program ambasadorski krok po kroku?

Karol przygotował prostą checklistę dla każdego, kto chce wdrożyć w firmie podobne działania. Oto kluczowe elementy employee advocacy:

  1. Zdefiniuj cele: Czy zależy Ci na sprzedaży, czy na wizerunku pracodawcy?
  2. Zdobądź wsparcie zarządu: Manager i dyrekcja muszą świecić przykładem. Jeśli szef nie jest aktywny na LinkedIn, trudno oczekiwać tego od zespołu.
  3. Wybierz liderów: Znajdź osoby, które już są aktywne online.
  4. Dostarcz edukację: Warsztaty z pisania, robienia zdjęć i obsługi narzędzi typu social media są niezbędne.
  5. Ułatwiaj, nie zmuszaj: Wykorzystaj platformy wspierające program EA, by dostarczać gotowe inspiracje do postów.
  6. Mierz i nagradzaj: Nie chodzi o pieniądze, ale o docenienie. Publiczne pochwalenie najlepszego posta miesiąca potrafi zdziałać cuda dla zaangażowania.

Bariery i wyzwania: Na co uważać?

Nie wszystko u Karola szło gładko. Pojawiły się obawy. Niektórzy bali się, że jeśli pracownicy zbudują silne marki osobiste, to zostaną podkupieni przez konkurencję. Karol odpowiedział na to cytatem Henry’ego Forda: „Jedyną rzeczą gorszą od szkolenia pracowników i patrzenia, jak odchodzą, jest brak szkolenia ich i patrzenia, jak zostają”. Silny ambasador marki to powód do dumy, a nie strachu. Jeśli kultura organizacyjna jest zdrowa, pracownik nie będzie chciał odejść tylko dlatego, że dostał więcej zaproszeń do kontaktów na LinkedIn. Innym wyzwaniem był „szum informacyjny”. Karol musiał dbać, aby komunikacja wewnętrzna była sprawna i pracownicy nie czuli się przytłoczeni liczbą komunikatów do udostępnienia. Tutaj pomogło specjalne narzędzie, które filtrowało treści odpowiednio do działów.


Czytaj więcej: Komunikacja wewnętrzna: odkryj jej moc w organizacji


Employee advocacy w Twojej firmie: Przyszłość jest teraz

Mija rok od kiedy Karol wprowadził employee advocacy w swojej firmie. Statystyki wyglądają teraz zupełnie inaczej. Zasięgi organiczne wzrosły o 400%, a koszt pozyskania nowego pracownika spadł o jedną trzecią. Najważniejsza zmiana zaszła wewnątrz. Pracownicy czują się dumni z tego, co robią – są bardziej zaangażowani, bo czują, że ich głos ma znaczenie. Programy employee advocacy przekładają się na realną wartość rynkową i budują kapitał zaufania, którego nie da się zniszczyć jednym kryzysem wizerunkowym.

Wdrożenie employee advocacy – czy warto?

Jeśli wciąż zastanawiasz się, czy employee advocacy przynosi realne zyski spójrz na największych graczy na rynku. Firmy takie jak Reebok, Starbucks czy Adobe od lat stawiają na swoich ludzi jako główny kanał komunikacji. Employee advocacy to nie jest chwilowa moda. To powrót do korzeni handlu i relacji międzyludzkich, tylko w nowoczesnym wydaniu online. 

Zacznij od małych kroków – znajdź swojego „Tomasza” i swoją „Annę”. Pomóż im budować ich profile, a oni pomogą Ci budować Twoją firmę. Pamiętaj, że każdy pracownik to nieoszlifowany diament w Twojej strategii marketingowej. Czas pozwolić im lśnić w mediach społecznościowych.

Budowania wizerunku nie da się oddelegować całkowicie do agencji zewnętrznej. Serce Twojej firmy bije wewnątrz biura (lub na łączach home office). Pozwól światu je usłyszeć. Wykorzystaj potencjał mediów społecznościowych i zacznij promować swój biznes przez najbardziej wartościowy zasób, jaki posiadasz – Twoich ludzi. W w końcowym rozrachunku, kandydat i klient nie kupują produktu ani etatu. Kupują historię, wartości i zaufanie, które reprezentują obecni pracownicy. To jest właśnie prawdziwa siła i esencja rzecznictwa pracowników.

Bezpłatne szkolenie

Czy wiesz, ile możesz tracić, nie będąc przygotowanym do negocjacji?

Odkryj 7 zasad stosowanych przez skutecznych negocjatorów, które pozwolą Ci wynegocjować najlepsze warunki dla siebie i swojej firmy.

Dołącz do naszego bezpłatnego szkolenia „Negocjacje w biznesie” już 23 października o godz. 11:00.

Szkolenie zacznie się za:

dni
godzin
minut
sekund